Roflix - 2011-05-23 17:04:18

Dzisiejszy wątek będzie bardzo, krótki ponieważ biorę informację z Gadu-Gadu..
Pudzian dla Gadu-Gadu: Chcę rewanżu z Thompsonem!
Ponieważ strona trochę się ładowała, proszę o plusika..

Gadu:Gadu napisał:

Porażka z Jamesem Thompsonem zmobilizowała "Dominatora" do jeszcze cięższej pracy na treningach. W rozmowie z naszym portalem Mariusz Pudzianowski opowiada o starciu z Anglikiem, presji i planach na przyszłość. Zapraszamy do lektury!
http://files.gadu-gadu.pl/mariusz_pudzianowski-a7f883fb539c88383a4a2d0305c8d4ae602622d6.jpg
Mariusz Pudzianowski chce rewanżu z Jamesem Thompsonem. Fot. Marcin Smulczyński/Reporter Poland/East News

Gadu-Gadu.pl: Witam. Jak samopoczucie?

Mariusz Pudzianowski: Dobrze. Kilka dni wolnego i wracam do treningów.

GG: W strongmanach przegrywałeś niezwykle rzadko, w MMA jest troszkę inaczej. Porażki cię zniechęcają, czy mobilizują do jeszcze cięższej pracy?

MP: Wyłącznie mobilizują. Ja jestem bardzo ambitnym sportowcem i się nie poddam. Nigdy! Przegrałem, jestem zły o to na siebie, ale wrócę na salę treningową i będę wylewał hektolitry potu, by tylko pokazać wszystkim, że MMA to odpowiedni sport dla mnie.

Zobacz też: Pudzian po walce: Zabrakło jednego ciosu, on już odpływał!

GG: Oglądałeś już na spokojnie walkę? Jakie wnioski?

MP: Widziałem. Wnioski? Popełniłem kilka błędów. Ten najważniejszy to... zbyt długi okres przygotowawczy do walki. Ja harowałem przecież pół roku, dzień w dzień, po 2-3 treningi. Boks, zapasy, bieganie i wiele, wiele innych. Jak mówiłem o tym pozostałym chłopakom z KSW, to łapali się za głowę. Ale ja jestem już taki ambitny, nic na to nie poradzę. To, co powinno się zrobić w 10 lat, chcę zrobić w rok i kończy się tak, jak skończyło się w sobotę. Mamed po walce powiedział mi, że po prostu przeszarżowałem. Jak on mnie pyta, czy podniesie 300 kilogramów na sztandze, ja mu odpowiadam - tak, ale potrzeba czasu. Sam jednak do tej zasady się nie stosuję. Niestety.

GG: Co cię zatem zgubiło w walce z Thompsonem?

MP: Brak zimnej głowy. Sam jestem zdziwiony, że tak było. Zamiast 2-3 ciosy i odskok, to ja zadawałem po 50 uderzeń. No i presja. W strongmanach tego nie doświadczałem, ale w MMA już tak.

GG: Na ring wróciłeś po ośmiu miesiącach. Kibice, jak dało się słyszeć, stęsknili się strasznie za tobą. Taki doping pomaga?

MP: Akurat w tym przypadku można powiedzieć, że mnie zgubił. Miałem Thompsona na widelcu, słyszałem jak ludzie krzyczeli "Mariusz, wykończ go, jeszcze jeden cios i leży". Chciałem, ale się nie udało. Anglik po walce powiedział mi, że nie wiedział jak się nazywa, że sam nie wie jakim cudem nie padł na deski. Trudno, żyje się dalej.

Zobacz też: James Thompson: "Biłem Pudzianowskiego, żeby mu pomóc"

GG: Po porażce jak zwykle znajdują się tacy, co wieszają na tobie psy. Jak byś im odpowiedział?

MP: Odpowiedzią będzie moja kolejna walka. Ja krytykę przyjmuję i z pokorą wracam do treningów. Chcę rewanżu z Thompsonem! Taka walka jest możliwa. Ja nie czuję się przegranym, on mnie przecież ani razu nie trafił. Wygrało doświadczenie, ale ja jeszcze wszystkim pokażę, że Pudzian w MMA to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.

GG: Czyli jak to często mówisz tanio skóry nie sprzedaż?

MP: Nie ma takiej opcji!

Zobacz też: Doświadczenie zaprocentowało! Kolos wygrał z Pudzianem

W rewanżu Pudzianowski miałby szanse na zwycięstwo? Jakie jest Wasze zdanie?

www.sanandreasonline.pun.pl www.seductionpoland.pun.pl www.gra-naruto.pun.pl www.write.pun.pl www.pawn.pun.pl